Bolingerowy bandyta

Strategie-testy

(3 głosów, średnia ocena 3.67 na 5)

Ogólnie moja sytuacja w kwestii strategii i ich testowania jest taka, że jestem obrażony. Szkoda mi czasu, to co miałem "stestować" to już chyba testowałem potwierdzając, że 90% z tego to jedno wielkie G. Bzdur, które są bezmyślne i bez najmniejszego pochylenia się nad tym co się przedstawia jest taki bezmiar, że aż przygniótł moje ego.

Dlatego też wpisy w tej części będą raczej sporadyczne, albo kiedy mnie najdzie ochota na podjęcie tego nic nie wnoszącego tematu.

Jednocześnie widzę, że jest to jedna z bardziej poczytnych części tej strony.  Ostatnio na przykład google kogoś sprawdziło na moją stronę po zapytaniu "które spółki są najlepsze...". Wolałbym aby sprowadzało po zapytaniu "po co to wszystko i dlaczego tak..." no ale...tak się nie dzieje.

Wracając do tematu strategii to leżała gdzieś w zagłębiach AB strategia, która wzbudziła kiedyś moje zainteresowanie programistyczne, ze względu na zastosowany stop. Absolutnie nie merytoryczne a programistyczne. Swoją drogą trochę śmieszne wygląda strategia, którą ktoś opisując stwierdza, że zauważył, iż kurs który wylatuje ze wstęgi Bollingera ma kiepską ochotę do powrotu do średniej. Inaczej - lepiej się zarabia grając przeciwnie. Publikuje to w 2003 roku. Nie widziałem czy traktować to jako żart czy tak na poważnie...dlaczego dopiero w 2003 roku ?

Jest masa tego książkowego "chłamu", napisanego często przez znanych autorów, która sprowadza się do nośnych tytułów "Trading system that work", "Effective trading system", "High probability trading strategies" itp. Tytułowa strategia o nośnym tytule Bollinger Bandit pochodzi z tego typu publikacji, której chyba głównym celem było promowanie Tradestation, jako programu do testowania różnych systemów. Ta publikacja za jedyne 60$, w promocji to Building Winning Trading Systems with TradeStation. Cieszymy się ogromnie, że jest promocja. Pisząc o tego typu pozycjach "chłam" mam na myśli to, że nie są warte swoich pieniędzy a posiadając bardzo fajne tytuły wzbudzają tylko niepotrzebne emocje. Nie jest to równoznaczne, że tego nie czytamy. Czytamy...

Jak można opisać tego Bollingerowego Bandytę ?

Otóż zajęcie pozycji "rozważamy" gdy cena badanego waloru jest większa/mniejsza niż 30 dni temu. Jest to pierwszy warunek. Pozycję zajmujemy gdy cena /High lub Low/ "wychodzi: ze wstęgi Bollingera, górnej lub dolnej w zależności od kierunku zajęcia pozycji, zbudowanej na średniej z 50 dni. Dotąd są pewnego rodzaju oczywistości.

Całym "pępkiem świata" jest stop. Otóż stop stanowi średnia krocząca, ale jej wartość nie jest stała typu MA z 50 dni. Początkowy stop to jest właśnie wartość tej średniej. Po zajęciu pozycji długość średniej stanowiącej o poziomie wyjścia jest zależna od ilości dni jaką na rynku zajmujemy. Formuła polega po prostu na odejmowaniu za każdy dzień pobytu na rynku jeden od ilości dni z jakiej jest ona wyliczana.

Czyli w dniu pierwszym wartość stop to MA (C,50), w dniu drugim to MA(C, 49) w dniu 10 to MA(C,40) itd aż do momentu gdy ilość dniu dla MA "łapie" wartość 10. Niżej już nie "schodzimy". Na wykresie z lewej strony linia zielona, kropkowana to wartość stopu, linie czerwone to wstęga Bollingera.

I już...

Poniżej kod do AB wyliczenia stopu ponieważ wyników testów nie zamierzam publikować, ani nawet go wykonywać. Niech każdy sobie sam zrobi, jak ma taką ochotę. Jako inwestor inwestujący na rynku akcji a nie na futures-ach uważam, że takie postawienie stopa nie ma żadnego związku z rzeczywistością i szkoda mi czasu na testowanie.

Uwaga do kodu: nie testowałem, tylko sprawdziłem wizualnie na wykresie w przypadku pozycji Long - gdyż taka mnie interesowała. Krótkiej nie dorabiałem...Jest jaki jest i każdy może zrobić z nim co chce, ale pomocy trzeba szukać u właściciela programu. Jakiś czas temu skończyło się pobieranie gotowych kodów z tej strony. No nic w życiu nie jest łatwe...jak komuś nie działa to trudno.

Dla mnie cała metodologia "Bandyty" jest postawiona na głowie. Najpierw zajmujemy pozycje spekulując na wybicie ze zmienności mierzonej SD, a później, jakby nic się nie stało, na zasadzie odejmowania, ignorując to co dzieje się na rynku ją zamykamy. Szpadel raz i krok do przodu, szpadel dwa i krok do przodu - czasami przejedzie taczka, czasami ciężarówka a my tym szpadlem cały czas. No litości...Taki Kaufmann, adaptując się do tego co się dzieje na rynku przynajmniej coś wyliczał. A tutaj nie -1, -2, -3 bo związek czasu i zachowania kursu jest liniowy.

Aby zweryfikować bzdurność tego podejścia do stopa wystarczyłoby zapewne przetestować zajęcie pozycji w sposób przypadkowy i test powyższego stopa i np. Chandeliera. No stawiam wszystko, że z powyższym podejściem wylatujemy w kosmos. No...ale to działa. "Winning Panie, winning" jak 90% najprostszych konsekwentnie stosowanych zasad...nawet bzdurnych.

 

trailARRAY = Null;
trailstop = 0;
liqDays = 50; // wartośc początkowa stop
uB = 0;
for( i = 0; i < BarCount; i++ )
{uB = upBand [i] ;
if( trailstop == 0 AND  trailstop<uB AND Buy[ i ] )
{
liqDays = liqDays   - 1;
liqDays1 = Max(liqDays,10);
stop = MA (Close,liqDays1);
trailstop = stop [i] ;
trailARRAY[ i ] = trailstop;
}
else Buy[ i ] = 0;
if( trailstop>0   AND  trailstop<uB AND Close[ i ] < trailstop )
{
Sell[ i ] = 1;
SellPrice[ i ] = Close [i];//trailstop;
trailstop = 0;
}
if( trailstop > 0  AND trailstop<uB)
{   
stop = MA (Close ,liqDays1);
trailstop = stop [i] ;
trailARRAY[ i ] = trailstop;
}}

 

Ogólnie są dwie "metody stopów". Dla tych co lubią konta w banku są te, które stopy zacieśniają po tym jak rynek idzie w ich kierunku. Takie "dupochrony" bez polotu jak powyższy. W sam raz dla "przecinaków" na futures-ach.

Dla pilotów myśliwców są te, które się zbytnio do ceny nie zbliżają, bez powodu, w czasie trwania transakcji. Być może kiedyś pokażę różnicę w wynikach systemu, ale myślę, że uważny czytelnik tego bloga domyśla się jakie będą. Pierwsi stawiają na trafność, drudzy na zysk. Ale to wszystko jeszcze musi mieć głowę, a nie Bollinger Band. Przeświadczenie, że 50-tka bollingerowska jest lepsza od 20 czy innej wartości jest złudne.

Wstęga Bollingera działa jak normalny oscylator. Kurs często będzie wracał do średniej, ale zarabiać będziemy na tych mniej częstych przypadkach, gdy do średniej wrócić nie chce. Więc jak już nam się w końcu wybije z tego Bollingera i idzie w naszym kierunku, to na Boga trzymajmy się kierunku a nie załączajmy ścisłego "dupochrona".

Nie każdy musi się z moim zdaniem zgadzać, ale do mnie to w ogóle nie przemawia.

Z harcerskim pozdrowieniem Dapi

Komentarze  

 
# darnok87 2010-01-18 13:46
Tak zgadzam sie, to nie moze dzialac, cala idelologia zajmowania pozycji jest tragiczna, wykorzystujemy rozklad normalny i stawiamy ze cena bedaca na krawedzi odejdzie jeszcze bardziej:| a co do stopu to takie stopy faktycznie poprawiaja skutecznosc tylko ale kosztem zysk/strata.

Dla przykladu mozna podac inny sposob, mniej bzdurny ale analogia podobna, to wstawianie ciasnego stopa, kiedy osiagamy break even point, czyli kiedy na transakcji nie mozemy juz stracic (no chyba ze wpadniemy w luke) , czyli jak wyrzuci nas stop wyjdziemy na 0. Niedawno dodalem taki wynalazek do mojego 3screen, i fajnie skutecznosc wzrosla prawie o 10%, ale co z tego jak zyski srednie zmalaly tak ze calosc wyszla ostatecznie troche gorzej

Podsumowujac, grac z trendem i bez powodu zaciesniac stopy to strategia nie trzymajaca sie kupy
Odpowiedz
 
 
# DarkestLie 2010-01-18 14:34
Rowniez i moj zachwyt nad systemem jest niewielki, choc zupelnie niezgodze sie z pierwszym zdaniem darnoka

wizualnie oceniajac intra nawet "przecinakom" przyniesie wiecej szkody niz pozytku zazdroszcze kodu w AFL-u
Odpowiedz
 
 
# Dapi 2010-01-18 21:50
# darnok87
Nie wiem jak na fut ale wrzuć sobie WIG-a dwudziestego na drugim bollingerze 100 na przykład.
Zaczniesz inaczej godoć
Odpowiedz
 
 
# GZalewski 2010-01-18 22:08
no ale to jest modyfikacja (niezbyt lotna) znanego systemu - gdy wychodzi górą z BB - kupuj, stop to srednia bedaca podstawą BB. I tyle.
Odpowiedz
 
 
# Dapi 2010-01-19 14:19
Wprost napisałbym bzdurna...
Ale co mamy ? Ładną nazwę, pozycję książkowa o nośnym tytule i reszta jak zwykle...
PS. nastawiam się na interesującą dyskusję Twoją z Panem Rogalskim /którego zawsze chciałem usłyszeć osobiście/
Odpowiedz
 
 
# GZalewski 2010-01-19 20:55
Pomysl jak sprzedawca takiego systemu , jaki wszystkich tych z "adaptującymi" sie srednimi, stopami itp.
Mozesz sprzedać cudną bajkę o tym, ze oto problem stopów przy różnej zmiennosci rynku zostal rozwiązany.
A poniewaz ludzie najczesniej nie kumaja dlczego wskazniki dzialaja i jak są zbudowane, to zaczynają to kupować bo to bardzo magiczne-matematyczne
Odpowiedz
 
 
# ...z USA 2010-01-22 10:47
Ale to nie o to chodzi z tą wstęgą. Bardzo was proszę, nie ośmieszajcie się!!! Proponuję zastosować rodzaj wstęgi time series i po przebiciu wstęgi otworzyć pozycję w tym samym kierunku, natomiast zamnięcie pozycji złożyć z chwilą wejścia spowrotem do wstęgi. Innym, bardzo dobrym systemem jest wyszukanie dywergencji na wstędze lub połączenie jej z innymi wskaźnikami (np. impet). Sama wstęga to za mało. Autor tekstu powinien się podszkolić zanim coś napisze.
Odpowiedz
 
 
# Snake 2010-01-22 11:04
No, "ośmieszanie się", to trochę za mocno powiedziane, ale cieszę się, że padł krytyczny względem tekstu komentarz. Panowie Dapi i GZ szkolenia nie potrzebują, jednak uwidacznia się w ich wypowiedziach fakt, że są typowymi analitykami, u których (na razie) łączenie różnych rzeczy zamienione jest póki co na dobre chęci i to prawdopodobnie nie poparte bieżącą praktyką.

Po pierwsze pomysł wybicia ze wstęgi jest dobry. Tyle, że pamiętając o twierdzeniu granicznym, odchylenie standardowe na pewno nie powinno być liczone z próby równej 50. Dziesięć to za dużo. Ewentualnie - jak w komentarzu powyżej - połączenie z impetem lub dwie wstęgi.

Po drugie, widoczne jest, że Dapi i GZ mają poważne opory przed zajmowaniem powtórnie (czy też nawet poczwórnie) tej samej pozycji. Gdy wyrzuci ich na stopie, to chyba szybko dziękują.

Po trzecie, tak znienawidzone przez Dapiego "dupochrony" w tym wypadku MUSZĄ być połączone z zarządzaniem wielkością pozycji, z której to czynności ZAWSZE powinno iść gro zysków. A widać, że temat nie jest nawet zasygnalizowany. Dopiero wtedy taktyka nabiera sensu.

Po czwarte - w sprawie "analityków". No jeśli się zawsze jeden wykres analizuje, to może i wychodzi, że stop w żadnym wypadku nie powinien przyspieszać, bo inaczej nie ma szans na ruch +1000%
Ciekaw jestem, ile rzeczywiście "tysiaków" ustrzelili nasi analitycy? To ładnie wygląda na papierze, ale nigdy się nie zdarza. Nawet tym, którzy taką taktykę wychwalają.

Po piąte: "dupochrony", w połączeniu z logiczną dywersyfikacją kładą nacisk nie na zysk, ale na coś o wiele ważniejszego: zysk w czasie. A to dla zawodowca liczy się najbardziej - jeśli nie ma tego zapewnionego, to zmuszony jest poszukiwać zmienności, co oczywiście podwyższa ryzyko.

Po szóste: system prostackiego skracania średniej w czasie rzeczywiście jest... sympatyczny, ale głównym zamysłem autora "systemu" był fakt wykorzystania bardzo dobrej "współpracy" odchylenia standardowego (czyli ramion wstęgi) ze średnią ARYTMETYCZNĄ, która jest podstawą do budowania wstęgi. Na bazie takiej "współpracy" statystycy wyliczają m.in. współczynnik zmienności i masę innych ciekawych zależności.

Jednakże pomimo tego wszystkiego ani Dapiego, ani pana Zalewskiego do szkoły bym nie wysyłał. To po prostu ciekawy dowód na to, jak różne punkty widzenia kształtują postrzeganie tej samej rzeczy. I że "analiza" to bynajmniej nie wszystko.
Odpowiedz
 
 
# GZalewski 2010-01-22 15:43
"są typowymi analitykami, u których (na razie) łączenie różnych rzeczy zamienione jest póki co na dobre chęci i to prawdopodobnie nie poparte bieżącą praktyką."
Możesz przedstawić mi moją działalnosc analityczną, w ostatnich 3 latach?
Dla kogoś innego niż ja sam. Bo chyba o czymś nie wiem


"Po drugie, widoczne jest, że Dapi i GZ mają poważne opory przed zajmowaniem powtórnie (czy też nawet poczwórnie) tej samej pozycji. Gdy wyrzuci ich na stopie, to chyba szybko dziękują."

Naprawde odczytałeś to z mojego wpisu? Chylę czoła. Ale też dodam, że całkowicie jesteś w błędzie. Wręcz sam dla siebie uważam, że zdolność zajmowania długich pozycji po megawzrostach i powtarzania ich po wystopowaniu jest jedną z większych zalet mojej techniki

Proszę zwrócic uwage, ze ja nic nie napisałem krytycznego ani o pierwotnym systemiwe wybicia ze wstegi (ktory uwazam za jeden z ciekawszych i skuteczniejszych), ani i modyfikacji. Napisałem, ze jest tylko niezbyt lotna. Ale to nie jest krytyka. Stwierdzenie pewnej obserwacji
Odpowiedz
 
 
# Snake 2010-01-22 16:51
Proszę pana, to INNI sugerują, że się ośmieszacie i że do szkoły macie wrócić.
JA Was bronię.

A "typowymi analitykami" jesteście, bo nie widzicie tej oczywistej całości, a jedynie bzdurne szczegóły, detale i półsłówka, które Was szczypią tym bardziej, z im bardziej przychylnej strony padają.

Ja rozumiem, że największą krzywdę, jaką można wyrządzić człowiekowi, to potraktować go poważnie - ale naprawdę nie ma potrzeby mi o tym przypominać.

A swoją drogą, to Wy - "typowi analitycy" jesteście jedynymi stworzeniami na świecie, które na ten sam wyraz odczuwają dumę i obrazę.

Spokojnie, więcej w poklepywaniu po plecach przeszkadzać nie będę.

Uważam Pana za wybitnego analityka, Dapiego również. A jak Pan to potraktuje, czy jako komplement, czy jakoś na opak, to już nie moje zmartwienie. Pozdrawiam.
Odpowiedz
 
 
# GZalewski 2010-01-22 20:32
zaraz zaraz odniosłem się do konkretnych zarzutów

Ale ja sie nie obraziłem, próbowałem tylko sprostować jakies dziwne wyobrazenia - "analityk, czyli pewnie nie praktyk"

Druga sprawa, nie stosuje zadnych wskaznikow. Nie niosą dla mnie zadnej wartosci dodanej do wykresu. Ale rozumiem, ze mozna zbudowac niezle koncepcje tradingu w oparciu o różnego rodzaju wskazniki i wstegi.
Jesli jednak zaczynaja sie pojawiac teksty o wyzszosci dywergencji jednych nad innymi, to pewnie lepiej byłoby gdybym się zamknął, bo nie mam najlepszego zdania o tej metodzie
Odpowiedz
 
 
# Dapi 2010-01-22 11:56
# ...z USA

No cieszę się na głos krytyczny niesamowicie. Tylko problemem jest to że nie za bardzo zrozumiałeś co w tym wpisie się krytykuje. Bynajmniej nie wstege Bollingera i jej podstawy.
Autro tekstu przedstawił to czym nas "obdarowano" w książce. A jeżeli czytelnik mysli że jest to blog jakich setki gdzie będę rysował strategie które są zyskowne to niestety to nie to miejsce. Działa prawie wszystko...i nic to nie zmienia w moim podejściu do świata analizy technicznej. Przecięcie średnich też działa a mimo wszystko autor uważa że jest całkowicie bzdurne.
Przykład który przedstawiłeś nijak ma się do opisanego stopa czy też wyjścia z pozycji, który przedstawił autor tej strategii. Wyjście na górnej wstedze ma jakieś podstawy, na skracanej na pałę średniej żadnych.

# Snake
Skracanie stopa w związku z upływającym czasem w taki sposób jest dla mnie całkowita bzdurą.
Skąd wiesz jak masz skracać. A może trzeba skracać o 2 ? Aby to robić trzeba mieć jakieś dane co do średniego trwania ruchu, zakresu itp. A tutaj mamy do czynienia ze strategią którą testujemy do bólu aż gdzieś na którymś rynku zadziała. To chyba właśnie tak robią typowi "analitycy" jak to ich nazywasz
Sprawdzoną praktycznie przeze mnie zależnością jest to, że stop musi byc krótki aby zapewniał to o czym piszesz czyli maksymalizację zysku w czasie...Czyli nieprawdą jest że stop najlepiej długi z czym się zgadzam w całości. Tylko chwile się zastanów czy stopa należy robić od krótkiego do dłuższego czy odwrotnie.
Jednocześnie zwracam uwage na drugi fakt taki że zastosuj mi w praktyce takiego stopa krótkiego, praktyce emocjonalno-inwestycyjnej, w rzeczywistości, realności tego świata itp. Ciekawym czy nie będziesz miał po jakims czasie kompletnie dość.
Stop w powyższym to typowa "pała" która może działać jak tysiące innych "pał".
I takie "pały" to ja będę tępił bo to że coś może działąć nie oznacza że przedstawia jakąkolwiek wartość dla mnie.
A zarządznie pozycją każdy tombak podmaluje Ci na złoto mimo swojej bzdurności w założeniu.
Mysle także że ani ja ani GZ tym bardziej nie ma żadnych oporów przed zajmowaniem pozycji wielokrotnie tylko tak się składa że powyższa bzdura nie była przetestowana przez nikogo. A wyniki po parę punktów z futures to interesować mogą tylko skalpowników którzy robią to przez 2-3 lata abym potem kierowac się na Tworki czy inny tego typu przybytek.
Odpowiedz
 
 
# Snake 2010-01-22 12:16
No widzisz, ja się w ogóle nie odzywałem, bo wiedziałem, że próba przedstawienia problemu w sposób dokładny i racjonalny, a nie wysyłający Ciebie do szkoły czy temu podobne epitety - spotka się z niechęcią o wiele większą, niż krytyka pusta. Czy jak sam zauważasz - niepełna nawet w sferze zrozumienia.

Rozumiem przedstawienie przez Ciebie problemu zjawiska takiego-a-takiego wskaźnika jako mechanicznego "systemu". Mi akurat nie trzeba tego tłumaczyć.

Problemem jest to, o czym dyskutujemy od dawna, czyli o podejściu do pewnych zjawisk jak do biblijnych przykazań. Pytasz czy stopa należy stawiać tak czy siak. A może w ogóle nie należy go stawiać? Kategorycznie stwierdzasz, że dla Ciebie przyspieszający stop to absurd. Ale nie wszystkich stać na półroczne blokowanie środków.

Teraz zarządzanie pozycją. Na przykład jeśli będziesz chciał stosować odwróconą piramidę, ale nie ze zleceniami take-profit, ale z bardzo ciasnym stopem, to taka taktyka jest jak najbardziej na miejscu.

Wreszcie sprawa testów: jak te Wasze amibrokery to wykonują? Kupują za procent portfela, za stałe, nieograniczone kwoty? Kupują sto spółek na raz? Albo ani jednej? Jak sam stwierdzasz: MM zmienia wszystko. A omawiany przez Ciebie "system" MUSI działać w połączeniu z zarządzaniem i wielokrotnym powrotem na pozycje. Chociaż za każdym razem w innej wysokości.

To miałem na względzie, mówiąc: "praktyka". Szanujesz wybicie z normalności, szanujesz grę z trendem, szanujesz stop-loss... nie ma co się unosić, tylko spojrzeć na to właśnie z tej perspektywy.

A jeśli nie to, to co? Na Gaussa, trend i stopa. Tak praktycznie?
Odpowiedz
 
 
# Dapi 2010-01-22 12:31
Tylko dyskutujemy Snake...
Jednak poprzez przykład bzdurnej strategii stawiania stopa próbujemy rozwiązać wszystkie problemy i niuanse spekulacji.
Uzupełniłem powyżej że TAKIE skracanie stopa jest bzdurne.

Zgadzamy się też także w tym że trzeba znać fizykę zjawiska a potem coś próbowac zastsować aby ją opisać. Tutaj "fizyka" jest błędna.
Przyjżyj się trendom jak się rozwiajają...Najczęściej po wybicu w trend mamy dynamiczny wzrost i chwile później okres "szarpania" w góre i dół na dużych zmiennościach i trend "idzie" dalej. Z powyższym my już nie idziemy. Zostaliśmy na jakiejś bzdurnej średniej która "pojęcia nie ma" co to zmienność jakkolwiek mierzona.
JAK można wybić się ze ZMIENNOŚCI a później powiedzieć "ha wybiło się teraz ZMIENNOŚĆ mam głęboko w d.... wyjdę sobie na średniej"

Nie kłóci Ci sie to z rozsądkiem ?
Odpowiedz
 
 
# Snake 2010-01-22 12:59
Obydwaj wiemy, że ani nie mam większej od Ciebie wiedzy książkowej, ani lepszych zdolności analitycznych, ani większego doświadczenia, czyli praktyki. I nigdy tego nie ukrywałem. A pomimo tego wszystkiego są rzeczy, gdzie odzywam się swobodnie i jestem pewien tego, co mówię. W szczególności, gdy moja pewność dotyczy właśnie podważania pewnych tak zwanych "złotych zasad".

Problem przyspieszenia (lub zwalniania) stopa badałem. I oczywiście, analizując każdą ze spółek z osobna masz rację. A jednak zakładając przepływ środków pomiędzy ustalonymi przez dywersyfikację spółkami okazuje się, że "mrożonka kasy" zabija każdy system. I tylko Ci się wydaje, że wyciągając tak zwanego "maksa" z jednej spółki, zarobiłeś tysiąc procent. Stąd moja wątpliwość: rzeczywiście? Naprawdę? Było tak?

TAKIE skracanie stopa jest bzdurne. INNE wydłużanie stopa również będzie bzdurne. Wiele rzeczy jest bzdurnych, prawda. Czasem nawet bzdurne są słowa krytyki na inną bzdurę.

A mimo wszystko byłbym bardzo ostrożny, zanim wezmę najlepsze narzędzie do badania zmienności, najlepszą strategię i najlepszą taktykę - i dokumentnie to wyśmieję.

Należy grać z trendem, należy nie sprzedawać tego, co rośnie, należy mierzyć zmienność - to wszystko opisany "system" stara się robić. A łącząc go z tym, z czym się powinno, otrzymujemy dobry efekt.

W szczególności, jeśli od czasu do czasu prowadzisz na przykład dywagacje astrologiczne.
Odpowiedz
 
 
# Dapi 2010-01-22 13:14
Cytat z wcześniejszego mojego komentarza:
"...Sprawdzoną praktycznie przeze mnie zależnością jest to, że stop musi byc krótki aby zapewniał to o czym piszesz czyli maksymalizację zysku w czasie...Czyli nieprawdą jest że stop najlepiej długi z czym się zgadzam w całości..."
Więc potwierdzam jeszcze raz iż masz całkowita rację. Sprawdziłeś to i Ty i ja praktycznie.

Opisany system nie bada zmienności lub inaczej ją "pół-bada". Co mysle że widzisz tak samo dobrze jak ja.
Taki stop bez dodatkowych danych jest bez sensu. Nawet z dodatkowymi jest dyskusyjny. Chyba że będziemy np. aktualizować się "na bieżąco" np. medianę trwania i zasięgów itp.

Ty czytasz takie coś w książce i rozumiesz i rozważasz. Ja zrobiłem to samo zostawiając ślad tutaj że podejście że coś jest dobre dlatego, że jest opisane w książce o ładnym tytule jest niewłaściwe.
Odpowiedz
 

Dodaj komentarz

Użytkownicy posiadający konto na stronie atinwestor.pl pozbawieni są uciążliwości podawania kodu weryfikacyjnego. Próba podania nazwy użytkownika będącego w bazie danych użytkowników zarejestrowanych przez gościa uniemożliwi publikację komentarza.
Użytkownicy zalogowani mają możliwość włączenia opcji powiadamiania o komentarzach oraz edycji komentarza.

Kod antysapmowy
Odśwież

Search

Źródło danych intraday: bossa.pl, notowania opóźnione o 15 minut.