Ostatnio komentowane
Strzał stochastyczny - myślenie nie boli
Wpisany przez Dapi czwartek, 27 sierpnia 2009 00:00
"Rynek nigdy nie jest na tyle wykupiony, aby nie mógł dalej rosnąć, ani tak wyprzedany, aby nie mógł dalej spadać..."
Jack Bernstein Inwestor jednosesyjny
Niby proste a tak niepojęte dla wychowanków Murphego...J. Bernstein, ze swoją pozycją książkową został przeze mnie całkowicie zlekceważony, dzieki tutułowi. Nie byłem zainteresowany zawieraniem pozycji w ciągu dnia, tytuł mnie zmylił. "Inwestor jednosesyjny" to niesamowicie praktyczna książka napisana przez nieprzeciętnego praktyka rynkowego. To, że tytuł zwiastuje wiedzę o inwestowaniu w ciągu jednej sesji niczego nie zmiania. Moim zdaniem to kanon od którego należy zaczynać swoją edukację o rynku giełdowym i praktycznym inwestowaniu, bez względu na czas trwania inwestycji. Nie znajdziemy tutaj żadnego Graala, a "prawidła" które na rynku obowiązują , wraz z ich praktycznym wykorzystaniem.
Dużo czasu bym zaoszczędził, dochodząc mozolnie do tego samodzielnie, gdybym przeczytał najpierw Bernsteina. To bzdurne podejście do oscylatorów cenowych, które prezentowane jest dookoła w "szanowanych" pozycjach literaturowych, "tępię" w swoich wpisach na stronie od dłuższego czasu, na przykładzie RSI. Genialnego w swej budowie, ale "psutego" pseudo strefami wyprzedania czy wykupienia, po dojściu aż do całkowitego absurdu w postaci poszukiwania dywergencji...
"Rasowy spekulant" korzysta z emocji tłumu. Wie, że gdy oscylatory znajdują się w swych górnych strefach wartości to ruchy bywaja najdynamiczniejsze i najzyskowniejsze. Przy zastosowaniu konsekwencji to wykorzystywanie tych krótkich i dynamicznych ruchów, w powieleniu na wielu spółkach generuje zyski.
Aby nie być "gołosłownym" porównam dwie strategie:
1. strategię polegającą na przecięciu poziomu 20 przes StochK jako sygnał zajęcia pozycji i jej zamknięcia gdy StochK jest większy od 80 i następuje cross StochD i StochK - czyli pewien "standardzik ala Murphy"
2. strategię przedstawioną przez Bernsteina czyli przebicie poziomu 90 {on stosował dla SPY wartość 75} przez StochK i zamknięcie pozycji gdy następuje cross StochD i StochK
Zakres testów:
czas 01.2000--07.2009 {ponad 9 lat} spółki - notowania ciągłe,
Warunki transakcji Buy&Sell
Buy: StochK > 20 lub StochK > 90 jako cross
Sell: cross StochD i StochK gdy StochK >80 lub cross StochD i StochK
Cena kupna i sprzedaży: dzisiejsze Close.
Wielkość pozycji: 5% portfela
Filtr: C>0.5 PLN
Stop: brak
Prowizja: 0.39%
| Statystyka testu: spółki z notowań ciągłych |
||
| "Murphy" |
"Bernstein" |
|
All trades |
657 | 7123 |
Exposure % |
90.53 | 52.15 |
Winners % |
54.34 | 33.82 |
Net profit % |
-31.90 | 447.35 |
Avg. profit % |
13.28 | 6.07 |
Avg. loss % |
-17.03 | -3.14 |
Max. system drawdown % |
-72.11 | -46.52 |
CAR/MaxDD |
-0.05 | 0.42 |
| Sharpe ratio |
-0.14 | -0.09 |
| Annual Return % | -3.92 | 19.38 |
Podsumowanie
Przeprowadzony powyżej test jest testem porównawczym. Nie stanowi samodzielnej strategii inwestycyjnej.
Nie będę omawiał szczegółowo wyników w tabeli. Zwrócę uwagę tylko na ilość transakcji. Różnica jest ogromna. Mimo ponad 7 tys. transakcji u "Bernsteina" i bardzo wysokiej prowizji 0.39% w każdą stronę jesteśmy w stanie osiągnąć duże zyski. Spróbujcie zmniejszyc prowizję np. do 0.2% to szybko zadzwonicie do swojego BM aby negocjować prowizję. Jest o co walczyć...
Bernstein stosował strategię "strzału stochastycznego" dla spekulacji w ciągu jednego dnia. Ja aby przedstawić, że sama metodyka jest właściwa przeprowadziełm test dla notowań
EOD. Jak widzimy powyżej niczego to nie zmieniło. Podejście książkowe do oscylatorów przegrywa z "kretesem".
Namawiam do samodzielnych testów z wykorzystaniem danych intra i innych kombinacji. Sprawdzcie sami...wiem, że najlepiej jest dotknąć. Uwierzyć trudniej...Wyniki można poprawić. Zastosowanie filtra, który wybierałby spółki pod względem zmienności może dać jeszcze lepsze wyniki.
Moim celem była sygnalizacja problemu. Szczegółowe rozwiązania pozostawiam czytelnikom. Najgłupsze co można zrobić to sprzedać po osiagnięciu poziomu tzw. "wyprzedania". Bzdura i jeszcze raz bzdura...
Strzelaj i sp... to jest to co działa...Myśl co robisz to działa zawsze.
Literatura:
Inwestor jednosesyjny - Day trading: systemy inwestycyjne, strategie, wskaźniki i metody analityczne
| « poprzednia | następna » |
|---|

Komentarze
Jedynym efektem moich badań było stworzenie czegoś, co fajnie pokazywało odchylenie od średniej (czyli działało w dwie strony, a nie w jedną).
Pamiętam też moją polemikę na pewnym poczytnym forum, gdy przekonywałem, że kurs może rosnąć (niemalże praktycznie) w nieskończoność, ale i w nieskończoność może spadać. I niezliczone dywagacje na temat śmieszność używania RSI "w dół".
Podałeś cyfry, praktykę - ja tylko mogę potwierdzić to z punktu konstrukcji narzędzi:
nie używając statystyki nieliniowej niemożliwe jest granie na oscylatorach w strefy wykupienia i wyprzedania
ps. wiem, że próbowałeś sprawdzać to na przykład na SD, ja natomiast bawiłem się zwykłym TRD (odchylenie w procentach ceny od SMA) - niby można też wtedy jakieś strefy wyznaczyć, ale to robota dla analityka... ciekawy byłbym takiego testu (strefy wykupienia i wyprzedania na odpowiednio wysokim SD i analogicznie na TRD)
Jak ktos chce wykorzystywac osclatory do gry w trendzie to niech pamięta, ze oscylatory powstaly wlasnie przez proces usuwania trendu z ich konstrukcji, a strzal stochastyczny to taka namiastka. Poza tym sa metody analizy szerego czasowych - swiec- ktore pomagaja unikac wpadek z pseudo wyprzedaniem lub wykupieniem, ale prosta AT juz ich nie obejmuje.
Dapi - super stronka! Popieram twoją pracę! Jestes równy gosc
Tekst i test miał wykazać różnicę w zastosowaniu. Specjalnie wziąłem poziom 90 aby był bardziej obrazowy i przeciwny standardowemu zastosowaniu.
exnergy
Dywergencje na wskaźnikach to rzecz oczywista i całkowicie normalna poprzez ich sposób konstrukcji w stosunku do ceny. Ale nie jest to różnwznaczne z tym, że stanowi to jakis użyteczny sygnał do czegokolwiek. Wzrost indeksu w 2007 odbywał się na jednych wielkich rozmaitych dywergencjach co nie przeszkadza w tym, że był najlepszym rokiem w mojej karierze giełdowej.
Druga rzecz to kompletnie niewłasciwy sposób próby ewentulanego zastosowania. Rozumiem, że nie wyznajesz zasady łapania górek i dołków przed ich wystąpieniem ? Jeżeli tak to zastanów się dlaczego próbuje nam się wciskać stosowanie dywergencji przeciwnie do kierunku trendu jako skuteczną metodę inwestycyjną. Znajdź mi chociaż jeden wskaźnik który ma zwiększoną skuteczność przy zastosowaniu przeciwnie do kierunku panującego trendu...
"kupuj to, co wali w dół już długi czas - jeśli przeżyjesz, to zarobisz...
... i nie zapomnij sprzedać tego, co właśnie zbiera się na +1000%"
Rzeczywiście - jest to swego rodzaju "potencjał" wzrostu kursu, a od innych wskazań różni się tym, iż uwzględnia nie wielkość spadku, a jego czas - ale trzeba być bardzo ostrożnym:
im dłuższy (w czasie) trend spadkowy - tym niby większy potencjał; ale wtedy przecież im stabilniejszy trend wzrostowy, tym silniejszy sygnał sprzedaży (?!?!?)
Dywergencje być może na krótki termin jako jeden tylko z elementów systemu - na pewno nie podstawa.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.