Ostatnio komentowane
Prosto do celu cz.2
Wpisany przez Dapi niedziela, 15 lutego 2009 01:00
Minęły już prawie trzy miesiące od napisania pierwszej części tego cyklu. Czas aby prześledzić dalsze dzieje naszej spółki zgodnie z zasadami Victora Sperandeo przedstawionymi w Trader VIC - Metody Mistrza Wall Street. Okazuje się, że będzie to także znakomita okazja do zapoznania się z kolejną wskazówką, którą przekazuje nam autor jak czytać rynek za pomocą kresek. Pierwsza część znajduje się tutaj.
Przypominam malunki, które popełniłem w listopadzie. Dwa wykresy, dwie interpretacje, jedna wskazana jako właściwa. Okazuje się jak dotąd poprawna {nie mogłem sobie odmówić tego zdania}.
Przypomnę także z czego one wynikają w dwóch zdaniach. Taki sposób rysowania linii trendu wynika z teorii Dowa, którą w bardzo konkretny i zasadniczy sposób przeanalizował i zastosował Sperandeo. Jako strategię zawierania transakcji obrał regułę 1-2-3 czyli trzech znaczących momentów stanowiących o odwróceniu trendu na wykresie ceny. Cała sztuka polega przede wszystkim na właściwym narysowaniu linii trendu a nie przesuwaniu jej punktów w zależności od kolejnego przebicia/lub nie narysowanej linii prostej. Linia trendu dla określonego trendu {długoterminowego czy też średnioterminowego} jest jedna - i już. Nie może być tak sobie przebijana w jedną lub drugą stronę ponieważ wtedy to już nie jest linia trendu.
Przedstawiam wykres aktualny na dzień dzisiejszy tj. 13.02.2009. Zgodnie z wcześniejszymi przypuszczeniami w listopadzie zostało rozpoczęte ustalanie lokalnego szczytu po przebiciu linii trendu (1). Na dzień dzisiejszy szczyt mamy już ustalony i oczekujemy na test dołka (2) aby zgodnie z Sperandeo przebiciem poprzedniego szczytu dokonać zmiany trendu ze spadkowego na wzrostowego (3). Oczywiście ze względu na brak prawej strony wykresu, która jeszcze przed nami założenia są hipotetyczne. W każdym bądź razie obserwuje dalej {z wypiekami na twarzy ;) }.
Zbliżając się do poprzedniego dołka musimy zapoznać się z jedną z zasad Gamboni rozszyfrowaną przez Sperandeo na naszą uciechę i zysk. Cóż to za zasada ? Sperandeo zauważył, że wielu inwestorów używa zleceń warunkowych tzn. jeżeli cena przekracza określony poziom to zlecenia uruchamiają sie w sposób automatyczny, czy to stopu czy też kupna. Oczywiście najbardziej prawdopodobnym miejscem ustawienia takich zleceń są poziomy oporu czy też wsparcia {przekroczenie tych poziomów uruchamia zlecenia. Oczywistym miejscem w tym przypadku jest ustawienie takich zleceń poniżej poprzedniego dołka. Nie dosyć tego to świadomość takiego stanu rzeczy mają inwestorzy którzy mają baaardzo dużo pieniędzy. I za pomocą takiej gotówki z premedytacją będą wykorzystywać taką sytuację specjalnie takie zlecenia uruchamiając ku własnemu zyskowi. W tym momencie cała rzesza inwestorów indywidualnych sprzedaje akcje...a oni je kupują/ lub odwrotnie. Często także mamy do czynienia z sytuacją, że makler ma zakupić określoną, dużą ilość akcji w momentach gdy rynek nie posiada wystarczającej płynności. Takie sytuacje są dla niego normalnym sposobem na realizację dużego zlecenia pochodzącego od klienta.
Reguła 2B według mistrza Wall Street:
Jeżeli w trendzie wzrastającym powstał nowy szczyt, ale nie tworzą się następne, a ceny spadają poniżej poprzedniego szczytu, trend jest podatny na zwrot. Ta obserwacja odnosi się do każdego z trzech trendów: krótki-, średnio- i długoterminowego.
Oczywiście w trendzie spadkowym obowiązują te same zasady w odniesieniu do dołków.
Okazuje się, że usuwając linię trendu aby wykres był czytelniejszy, z taką sytuacją mieliśmy do czynienia na
wykresie tej samej spółki. Nastąpiło wybicie kursu w cenach zamknięcia powyżej poprzedniego szczytu a następnie powrót w sposób dynamiczny poniżej poprzedniego zakresu konsolidacji. Dla autora to znakomita sytuacja do zajęcia pozycji krótkiej {jeżeli byłaby możliwa na naszym rynku}. Oczywiście z odpowiednio ustawionym stopem w zakresie poprzedniego szczytu czy też dołka w zależności o zajętej pozycji na rynku. Na wykresie zaznaczyłem sytuację, która już miała miejsce i sytuację, która może mieć miejsce w tej chwili. Przypominam też, że my czekamy na test poprzedniego dołka ale teraz już także przygotowani na nietypowy jego przebieg.
To tyle na dzisiaj i czekam na dalszy ciąg. Na pewno będę śledził co też inwestorzy na wykresie tej spółki wymalują w przyszłości.
Trochę bardziej zaawansowana sytuacja na innej spółce przedstawiona jest na forum.
Literatura:
Sperandeo Victor Trader VIC - Metody Mistrza Wall Street
| « poprzednia | następna » |
|---|

Komentarze
Od kiedy usłyszałem od Ciebie o Sperandeo, zacząłem obydwie metody porównywać. Podoba mi się jego podejście - rozumiem je, jest logiczne, czytelne - i z tego co widzę, działa.
Jednak powiem Ci, że Victor robi jeden błąd. Piszę o tym bez obaw, bo i tak wiem, że nikt tego nie skopiuje, a jeśli nawet, to wtedy, gdy metoda - zgodnie z regułą Gamboni - będzie już nieaktualna.
W górę rysuje dobrze. W bok też. W dół źle. Zmiany w dół powinny być linią, która zmienia się o stały procent, nie zaś o stałą wartość. Podobny błąd robią wszyscy stosujący prawo potęgowe do określania rozkładu prawdopodobieństwa. Gdyby takie linie ciągnąć dalej, to musiałyby wchodzić w ceny (lub prawdopodobieństwo) ujemne. Oczywiście - niby wystarczy powiedzieć sobie, że rysujemy linię oporu, więc takiej możliwości nie ma, ale linia to linia - może być oporu, może być kanał, może być jakaś średnia. I przy takim nachyleniu może - a nie powinna - wchodzić w minus.
Nie dość, że znów namieszałem - bo wiem, jak przy takim podejściu zmieniają się te wszystkie punkciki 1, 2, 3 i inne analityczne perełki - to znów stawiam się ponad mistrzów Wall Street... no cóż, pogadamy za 15 lat, zobaczymy jak wtedy będzie się linie rysować.
Linia w górę nie może być rysowana "procentowo", bo zakładałaby nierówność: przy takim podejściu prawdopodobieństwo bankructwa spółki (cena = zero) było by równe prawdopodobieństwu osiągnięciu ceny = nieskończoność. Tak więc w górę jest dobrze.
Ogólnie jednak zgadzam się z tym, że spośród wszystkich znanych metod rysowania "kresek" Sperandeo jest jedynym, który naprawdę wie co robi. Tylko przez to swoje "wiecznie prostoliniowe" podejście traci mnóstwo wzrostu "na dole" - zauważyłeś, Dapi? ;-)
A czy przypadkiem problemu nie rozwiązuje malowanie po wykresie logarytmicznym? Przekształcenie powoduje asymptoptę na liniowym.
A nawet jeśli po prostu nie opanowałem sztuki rysowania na logarytmicznym, to pisałem w kontekście metody Sperandeo, który pracował na liniowym. Moja propozycja to takie "ulepszenie liniowego bez optymalizacji (podst. log.) na bazie wykluczenia możliwości ujemnych cen i chęci podebrania od dołu jak zwykle zresztą" ;-)
Po prostu - z asymptotą czy bez - rysowanie kanału spadkowego na bazie linii prostych wprowadzi Cię w ujemne ceny i ujemne prawdopodobieństwo - nawet, cholera-by-to, na logarytmicznym.
A sposób rysowania to linia regresji zgodna z klasyczną statystyką tylko przesunięta w bok.
Pierwsze co pomyślałem to właśnie że Snake zauważy ile traci :-)
Weź to na logikę...on odrzuca strefę o największym ryzyku niepowodzenia i być może zysku. A do zabawy przystępuje na swoich warunkach. Czy 100% ma znaczenie przy 1000% możliwym ?
Moim zdaniem - tak. Bo w tym wypadku to różnica tak naprawdę pomiędzy 1000% a 2000% ;-)
Kolejna wątpliwość, to taka, czy przez następne 100 lat wykresy będą objawiały takie same tendencje jak przez 100 lat poprzednich... szczerze mówiąc - wątpię.
Ale bardzo dobrze to podsumowałeś: odrzucenie największego ryzyka. Czyli nie myśl o wszystkim, jak o grze - inwestuj. To rzeczywiście jest logiczne.
Tak samo, jak logiczne wydaje mi się moje pytanie: jak możliwe są ujemne ceny lub ujemne prawdopodobieństwo? No ale to już zagadnienie bardziej z teorii niż z praktyki. Ważne, że on udowodnił, że działało, a Ty udowadniasz, że chyba działa nadal.
Przy Victorze wysiada ponad 90% naszych kreślarzy, a to już jednak o czymś świadczy.
Nie grac wbrew trendowi jak Ty proponujesz.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.