Ostatnio komentowane
Proste zasady inwestycyjne cz.1
Wpisany przez Dapi czwartek, 22 października 2009 19:21
Jedną z wielu rzeczy z którymi spotykamy się w swojej edukacji dotyczącej inwestowania na rynkach finansowych jest wskazanie aby nasze zasady inwestycyjne były proste. W początkowym etapie naszej edukacji wskazanie takie jest o tyle kontrowersyjne, że my takie zasady właśnie mamy. "Namierzymy" sobie jakiś określony wskaźnik czy to z analizy fundamentalnej czy technicznej i usilnie próbujemy "załatwić" nim całą złożoność rynku finansowego. Problem może powstać dopiero w tym momencie gdy poznanych wskaźnków mamy już dziesiątki i próbujemy zastosować je wszystkie - aby upewnić się w podejmowanej decyzji inwestycyjnej.
Pewien paradoks polega na tym, że to właśnie Ci bardziej doświadczeni spekulanci czy też inwestorzy takich rad nam udzielają. Czy jednak nie jest to jakaś "półprawda" i z czego wynika takie podejście ?
Problemem głównym, który się rysuje w początkowej spekulacji jest niewłaściwe podejście do różnych wskaźników, różnych typów analiz. Nie spotkałem {jeszcze} wskaźnika który prognozuje czy też wróży co będzie dalej. Niestety, spotkałem w wielu książkach opisy określonych wskaźników lub też określonych wskazań tych wskaźników, które mówią o ich wartościach prognostycznych w sposób nie podlegający dyskusji. Tak naprawdę to mówi się o właściwościach "wyprzedzających". Znakomitym przykładem są tutaj dywergencje - które wyprzedzają następne zmiany kursu. Nie mam zamiaru "walczyć tutaj na miecze" z samym bzdurnym sformułowaniem. Na dzisiaj proponuję tą sprawę uprościć i czytany tekst przekształacać w ten sposób "istnieje nieokreślone/zmienne prawdopodobieństwo, że po przedstawianym wskazaniu {w pozycji książkowej} określonego wskaźnika nastapi zwiększone/zmienne prawdopodobieństwo określonego ruchu cen". Zdanie jest różne od interpretacji, czy też nadinterpretacji której sami dokonujemy czyli "jak będzie dywergencja to mam 100% prawdopodobieństwa, że kurs zmieni kierunek" lub u co bardziej "obeznanych" z matematyką i testowaniem róznych strategii na danych historycznych "jak będzie dywergencja to mam 60% prawdopodobieństwa, że kurs zmieni kierunek". W moim tłumaczeniu nastepują dwa razy warunkowe prawdopodobieństwa.
Następnym problemem przed którym przestrzega nas ten nasz doświadczony "guru" jest pewien kontrowersyjny fakt, że wiedza jest kluczem do sukcesu na giełdzie. Czym więcej przeczytasz tym więcej zarobisz - w naszym pojmowaniu. Jest to kolejna nadinterpetacja. Prawidłowe zdanie brzmi "Im więcej przeczytasz tym więcej zrozumiesz". Jak się domyślacie nie musi mieć to bezpośredniego powiązania z tym, że więcej zarobimy. Może, ale nie musi - w myśl zmienności prawdopodobieństwa. Na tym ten watek zakończę ponieważ nie chcę wchodzić w interpetację słowa "zrozumieć" w przypadku rynków finansowych. Można także "nie rozumieć" i zarabiać. Ogon rozkładu normalnego z "kogoś" musi powstać. Można także nie czytać obserwować i zrozumieć - co oczywiście nie jest także bezpośrednio powiązane, że staniemy się milionerami.
Kolejnym problemem na który się napotykamy "w sobie" jest przeświadczenie, że rynkiem rządzi jakiś określony schemat. Nasza rola polega więc na jego odnalezieniu i zastosowaniu - w celu pomnażania naszego majątku {najlepiej wykładniczo}. To jest główny cel naszego życia z komputerem - lepiej niż z żoną. Oczywiście samo pojmowanie schematu może być różne u inwestora stosującego analizę techniczną i analizę fundamentalną. Nie o to tutaj chodzi. Nasza nadinterpretacja przy stosowaniu różnych metod analizy wynika z faktu, że my chcemy ten schemat odnaleźć. Jeden i to doskonały - w domyśle na stałe i miliardowy. Twierdzimy, że jesteśmy w stanie zapanować nad złożonością rynku za pomocą bitów i bajtów czyli systemu zer i jedynek.
W bity wejdę, ale to już w następnej części...
| « poprzednia | następna » |
|---|
- Jakbym zaczął inwestowanie...gdybym
- Zrozumiec indeks cz.2 - czyli jak zarabiać ?
- MMM: rozkład normalny, Bollinger i inne pierdety

Komentarze
www.gieldowyracjonalista.blogspot.com
to taki gość jak ja, tylko o niebo lepszy; teoria, nauka i wiedza wspaniała, z praktyką gorzej - ale tylko tacy są w stanie wymyślić coś nowego
www.gielda.2x2.com.pl
niby nic tam nie ma, ale jest bardzo dużo miejsca na różne rzeczy - a to już coś, a nie tylko ciągłe przeżuwanie już po stokroć przez innych przetrwionego
ps. Ostatnio piszesz wyśmienite artykuły; pisz więcej
Ostatnio ślęczę nad bardzo fajnym systemem, a podejrzewam, że ktoś próbował już coś podobnego. Oczywiście wszystko robię po swojemu, ale tym razem nie chce mi się odkrywać na nowo Ameryki. Gdybyś nie miał pomysłu na tekst analityczny, to interesuje mnie następujący temat:
dwie wstęgi Bollingera, oczywiście gra na wybicia i powroty. Podejrzewam, że coś takiego jest również wykorzystywane do trend/horyzont... chyba już było coś takiego robione... może jakiś klasyczny teścik z krótkim omówieniem, co autorzy chcieli uzyskać?
ale to tylko, jakbyś nie wiedział, co pisać; cześć
A kompromis to sztuka unieszczęśliwiania absolutnie wszystkich zainteresowanych ;-)
Żartuję. Nie przejmuj się mną. Na razie nie mam żadnego sensownego tematu. Wszystkie sensowne zająłeś Ty ;-)
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.