Ostatnio komentowane
Przyjemność ponad wszystko cz.1
Wpisany przez Dapi środa, 28 stycznia 2009 01:00
czyli "sztukowanie" wykresów {i nie tylko}
Myślę, że przeglądając internet z hasłem inwestowanie w przeglądarce wielokrotnie natrafiliście na sformułowanie, że analiza techniczna czy też inwestowanie to SZTUKA. Nie dosyć tego z przerażeniem stwierdziłem po raz kolejny czytając wpis Snake Tworzymy system cz.1, że po tej lekturze można też odnieść takie wrażenie. Wiem natomiast, trochę go znając, że nie było to jego zamiarem w przedstawionym artykule.
Ogólnie ze sztuką jest problem już na samym początku czyli definiowaniem sztuki. Za Wikipedią:
Sztuka - dziedzina działalności ludzkiej, uprawiana przez artystów. Nie istnieje jedna spójna, ogólnie przyjęta definicja sztuki, gdyż jej granice są redefiniowane w sposób ciągły, w każdej chwili może pojawić się dzieło, które w arbitralnie przyjętej, domkniętej definicji się nie mieści.No z tego wynik, że jeżeli AT to sztuka to analityk to artysta. Nie ogarnął Was jakiś wewnętrzny niepokój ?. Dalej czytając powyższą definicję w sumie wszystko może być sztuką.
Jeżeli przeczytamy definicję antyczną sztuki to zaczynamy jednak zauważać, że może jednak AT mogłaby być sztuką.
Wyraz sztuka (łac.ars, grec. techne) w starożytności i średniowieczu oznaczały tyle co umiejętność, znajomość ściśle określonych reguł i postępowanie zgodnie z nimi, czyli tyle co rzemiosło. I w istocie, w poczet sztuk zaliczano oprócz malarstwa i rzeźby wiele rzemiosł, jak garncarstwo, czy krawiectwo, ale także np. retorykę, czy strategię. Robienie czegoś bez reguł było przeciwieństwem sztuki...W myśl tej definicji arytmetyka, astronomia też była sztuką. I na takie coś jeszcze byłbym w stanie przystać. Tylko jak to się ma do dzisiejszego pojmowania sztuki ? Absolutnie się nie ma...choć wątpliwości zostały zasiane:
Cechą łączną dla wszystkich dzieł sztuki ma być intencja, z jaką dzieło zostało powołane do życia. Jeśli twórca wytwarza je z intencją stworzenia dzieła, to dany wytwór dziełem bezwzględnie jest.
Dzieło wytworzone na podstawie umowy o dzieło w myśl tego może być sztuką. Jeżeli autor miał taką intencję...
To czy przedmiot, bądź wydarzenie stanie się dziełem sztuki zależy od tego, czy ogół ludzi sztuki, tzw. artworld [3] to za sztukę uzna na mocy intersubiektywnych opinii. Ważny tu jest kontekst aktualnego stanu teorii sztuki, a także miejsca i czasu, nie wszystko bowiem jest możliwe w każdym miejscu i czasie.Trzeba by się zapytać artwold-u czy AT to sztuka. Koniec tej bezsensownej drogi.
Tak samo trudne jak znalezienie super przekonywującego dowodu na to, że rynek nie jest losowy jest udowodnienie tezy, że coś nie jest sztuką jest trudniejsze niż udowodnienie, że sztuką jest. Mógłbym próbować jakiś dowód przeprowadzać ale nie będę się wygłupiał. Przedstawię po prostu swoje zdanie na ten temat.
Analiza techniczna to nie jest żadna sztuka. Wyraz ten nadaje jej jakiś obraz tajemniczości i dostępności dla wybranych. To po prostu analiza zachowań rynku za pomocą różnego rodzaju narzędzi w postaci wskaźników, połączenia tych wskaźników czy też zależności pomiędzy kolejnymi cenami. Nie ma w tym żadnej tajemnicy czy też twórczości rozumianej przeze mnie jako sztuka. Stworzenie nowego wskaźnika to tylko kolejna próba przekształcenia rzeczywistości tak aby była bardziej czytelna. Nie wnosi to żadnych uczuć autora do wykresu. Nie nadaje mu żadnej formy, która takie uczucia próbuje przekazać ponieważ nie taki jest cel autora wskaźnika. Celem jest zarabianie pieniędzy. Jeżeli jest niezrozumiała dla innych uczestników rynku to nie przez swoją duchowość tylko poprzez zastosowaną matematyczną formułę tego przekształcenia. Ludzie którzy piszą, że AT to sztuka żyją w świecie antycznym gdzie matematyka była uznawana za sztukę a nie naukę.Albo mają w tym swój niecny cel ukazując zwiewność tej analizy i próbując kogoś przekonać, że jest ona dostępna dla genialnych wybrańców.
Na koniec tego wątku mamy też do dyspozycji niezłe ujęcie przedstawione przez Ala Weissa:
{AT} Jest jednocześnie sztuką i nauką. Jest sztuka w tym sensie, że gdyby zapytał pan dziesięciu inwestorów o definicję formacji głowy z ramionami, to otrzymałby pan dziesięć różnych odpowiedzi {-:) -dopisek by Dapi} Dla każdego z nich definicja pod względem matematycznym byłaby bardzo precyzyjna. Innymi słów, analitycy techniczni są artystami dopóty, dopóki nie zaczynają definiować swoich wzorców matematycznie, na przykład tworząc z nich część systemu inwestycyjnego, ponieważ zmieniają się w naukowców...
Dopiszę od siebie. Albo jesteś artystą/ką albo zarabiasz pieniądze. Albo uprawiasz sztukę albo inwestujesz. Wyboru należy dokonać dzisiaj, dopóki masz jeszcze za co rozpocząć inwestowanie.
Literatura m.in:
Jack D.Schwager Mistrzowie rynków finansowych. Rozmowy z najlepszymi amerykańskimi inwestorami i graczami giełdowymi
W następnej części z tego cyklu postaram się przedstawić swoje i nie tylko przemyślenia na temat:
Dlaczego inwestowanie jest jednak takie trudne ? Dlaczego gdzie sie nie obrócimy to dostajemy po głowie ?
| « poprzednia | następna » |
|---|

Komentarze
Kreatywnosc osoby, ktora sie nia posluguje moze byc duza - mysle, ze to stad sie bierze.
Ale moge byc w bledzie
Postępując w ten sposób robisz to co jest przyjemne a nie to co jest właściwe. Właśnie musiałem przejrzeć kilka książek aby znaleźć przykład który chodził mi po głowie do następnego wpisu. Wpis właśnie będzie o tym. Nie matematycznie a psychicznie.
Pamiętam "że", tylko nie wiem "gdzie" to było--jak artysta :-)
Jezeli nie Murphy, to skad czerpac wiedze, albo moze jak ja czerpac, jak filtrowac?
Analityk może najwyżej użyć kolorów.
Do mnie przemawia definicja (bodajże Shoppenhauera) dzieła sztuki, zawierająca w sobie warunek konieczny na istnienie miejsca do interpretacji poprzez wyobraźnię. Dzieło sztuki, jako coś niedopowiedzianego. Fotografia może być dziełem sztuki, o ile oprócz wiernego odwzorowania rzeczywistości porusza w nas jeszcze inne struny: skojarzenia, uczucia, rozum, serce, emocje... gdy "daje do myślenia", lub "chwyta za serce".
Przy takiej definicji - czy analiza techniczna jest sztuką? Tak. Niestety, niestety jest. A nie powinna.
O nawiązaniu (chociaż może nie wprost) analiza-sztuka, więcej napisałem na forum, przy okazji wstępu do omawiania aktualnej sytuacji kursu Assecopol. Śmieszne? Tak, niestety tak.
Cytat:
.. to masz rację!
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.