Ostatnio komentowane
No ile jeszcze można...cz.1
Wpisany przez Dapi czwartek, 17 grudnia 2009 17:31
W poprzednim wpisie stwierdziłem fakt, iż "szał" wskaźnikowy w podstawowym zakresie mamy już za sobą. Niestety skłamałem, przedstawiając tylko swój pogląd na ta sprawę. Gorączka złota trwa nadal i chyba będzie trwała, dopóki będzie można zarabiać na niewiedzy ludzkiej. Co się liczy w tym biznesie ? Jeżeli już nie książka, to chociaż publikacja w fachowym czasopiśmie. A i byłbym zapomniał ładna nazwa na nowy wskaźnik.
Próbę "dewastacji" podobnych "graali" podjąłem już we wcześniejszych moich wpisach np. tutaj i tutaj. Blog CSS zaczął sprzedawać już swoje dzieła, i to szczerze powiedziawszy nie za małe pieniądze. MMDI jest dostępny za darmo - i całe szczęście. Swoją droga dawno tam nie zaglądałem. Wyścig "wskaźnikowy" trwa jednak nadal.
W listopadowym Stock@Commodites pojawił się artykuł "Making The Most Of A Trend With The Disparity Index" w którym pojawia się tytułowy wskaźnik Disparity Index. Mamy wszystko: czasopismo i ładną nazwę.
Czytelników, przy okazji, chciałem także poinformować, że czasopismo to ma taką "fajna przypadłość", że powtarza część artykułów np. z lat 90 - dzisiaj. Gra w gamboni jest także w biznesie, nie tylko na giełdzie. Giełda to tylko wycinek całości.
Cóż to jest ten Disparity Index ?
Zacznijmy od PPO - Perecentage Price Oscillator. Jest to wskaźnik który wskazuje nam procentowe odchylenie Close od średniej ceny czyli np. EMA (C,20). Używać można go także aby badać procentową różnice pomiędzy różnymi średnimi. Wzór przedstawiam poniżej:
PPO = [Close-(E)MA (Close, okres)] / (E)MA (Close, okres);
Jak wspominałem procentowe różnice są bardzo przydatne przy zastosowaniu na rynku akcyjnym, gdy ceny różnych walorów różnią się znacząco. Pozwala to na porównywanie spółek w wartościach bezwzględnych. Jak ktoś chce to może jeszcze wartości pomnożyć przez 100.
Disparity Index ma za zadanie kwantyfikacje za szybkich ruchów rynku w jednym kierunku w zbyt krótkim czasie. Kontrarianizm mamy w sobie wmontowany na stałe. A "łapanie" górek i dołków to nasza pasja. Co oczywiście nie jest takie do końca niewłaściwe. Wskaźnik wpisuje się w to znakomicie. Ma nas informować gdy dzieje się coś nienormalnego na rynku. Poniżej przedstawiam wzór:
DI = 100 * (Close -EMA(Close,okres)) / Close
Jak widzimy powyżej jest jedna różnica pomiędzy PPO i DI. W jednym mianownikiem jest wartość średnia, w drugim cena Close z której ta średnia jest liczona.
Teraz wystarczy parę ogranych trików i będziemy mieli strategię, która będziemy mogli opublikować w S@C.
Sceptyków uspokajam, że moje powyższe lekceważące traktowanie "nowej myśli technicznej" jak zwykle będzie usprawiedliwione. Wyników strategii nie sprawdzałem, ale jakiś "ładny wskaźnik" Wam dam. Tak jak poprzednio, przy MMDI. I to nawet nie za 120 coś tam dolarów, nawet za darmo. Chociaż najwyższy czas zacząć myśleć nad własnym biznesem :).
Ale to już następnym razem...
PS. No zapomniałem, do ładnej nazwy wskaźnika trzeba dorobić ładną bajeczkę...ale to jak już napisałem w następnym wpisie z tego cyklu. Zobaczymy czy trzeba było aż DI, a nie wystarczył po prostu PPO.
| « poprzednia | następna » |
|---|

Komentarze
I juz cudowna magia na rynkach moze byc kupowana przez adeptów
ja wrecz odwrotnie, po raz swietne kody z ktorych mozna wiele podpatrzec, po dwa pomysly, nie wszystkie ale..
S&C zeby zarabiac musi byc pismem dla szerszej publicznosci, w innym wypadku ilosc czytelnikow bylaby ograniczona, to troche jak z twoim blogiem
a same wskazniki ? prosze bardzo
1. swobodnie mozna ich uzyc do szukania cykli,
2. co pol roku zmieniaj poziomy wykupienia i wyprzedania i bedziesz wiedzial w ktorym miejscu cyklu sie znajdujesz..
i tyle wiecej na obrone znalesc trudno
A co do wskaźników to jak nie są do niczego przydatne to kombinujemy jak zrobić aby do czegoś jednak były przydatne. To jest tak samo jak firma coś wyprodukuje a później nam reklamuje, że jest to dla nas niezbędne. Nawet jeżeli nie wiemy po co nam to, to dowiemy się z reklamy.
Jest to powód dla którego mamy w domach nieużywane gofrownice, przelewowe ekspresy do kawy i odkurzacze wodne - wszystko tak mało praktyczne i ergonomiczne w użyciu, a w szczególności w myciu.
swoja droga TASC wychodzi od 1982 roku ile mozna miec nowych pomyslow dot. AT ?
Jestem na etapie obrzydzania czytelnikom wskaźników i przybliżania zjawiska
morgany tez cos sobie wymyslily
Teraz widzę, że nawet graala można spokojnie ogłaszać na pierwszych stronach najpoczytniejszych gazet, bo ludzie i tak nie są w stanie rozpoznać tego, co wartościowe i odróżnić to od zwykłej śmieszności.
Już wiele razy, Dapi, pisałem u Ciebie o tym, jak rozbawiają mnie "wzory" Eldera, Chande i innych geniuszy. Teraz zapodajesz kolejne potworki z tego samego cyklu.
Analitycy techniczni zachowują się tak, jak gdyby jeszcze nie wynaleziono statystyki. Wymyślają cuda na kiju i opakowują to w formę, która zdolnego dwunastolatka powinna po prostu rozbawić.
I niech tak zostanie. Niech szukają tego "co działa", zamiast myśleć, liczyć, konstruować i modyfikować. To drugie przecież boli.
A to futuresy zrobiły z tego wszystkiego parodię...
Właśnie o to chodzi - o te Twoje słowa: "... klasyczna AT - nie wiem jak to inaczej nazwać..."
Nie wiesz, jak to nazwać, bo to coś, czym się wszyscy zajmują, jest nienazwane w swojej bezcelowości, braku naukowych podstaw i niezdefiniowaniu.
Coś takiego jak "klasyczna AT" ze swoimi formacjami, wzorkami, Elliottami, okienkami Carolana, ciągami fibo i innymi kabałami - nie powinno w ogóle istnieć.
Powinna istnieć tylko matematyka - oraz na poziomie wyższym: statystyka.
Ale o czym my mówimy, jak połowa ludzi pracujących w finansach ma problemy z tabliczką mnożenia, o zrozumieniu logarytmu nawet nie wspominając?
No to zostaje nam "Low minus EMA".
Bez zrozumienia nawet, czym EMA jest.
Ale ponoć działa, nie? Magia liczb i magia wzorów, magia słowa pisanego, wiara w magiczne wzorki i zaklęcia... dawniej za to palili na stosie. To nie ja jestem niesprawiedliwy. Ja jestem tylko w mniejszości, a niesprawiedliwa jest większość. I rzeczywistość.
online pharmacy canada hijibkc
eul kxf gxg kyk nxv
levaquin 500
cephalexin 500mg
cefixime online
biaxin 500mg
amoxil 500mg
buy estradiol: familyvillage.wisc.edu/.../...
dostinex online: familyvillage.wisc.edu/.../...
buy desogen online: familyvillage.wisc.edu/.../...
buy arimidex no prescription: familyvillage.wisc.edu/.../...
buy aciclovir online: familyvillage.wisc.edu/.../...
buy estradiol: familyvillage.wisc.edu/.../...
buy dostinex: familyvillage.wisc.edu/.../...
desogen online: familyvillage.wisc.edu/.../...
buy arimidex: familyvillage.wisc.edu/.../...
buy aciclovir online: familyvillage.wisc.edu/.../...
buy zyban: ieee.ucla.edu/.../... xgfdg
arimidex online: ieee.ucla.edu/.../... qtyruyui
buy femara: ieee.ucla.edu/.../... knbmnfd
buy evista online: ieee.ucla.edu/.../... adfwew
No prescription online pharmacies: ieee.ucla.edu/.../... dtret
buy arimidex: uvm.edu/.../... wgfdgp
buy canasa online: www.ifsforums.du.edu/.../ fjfkldjg
antibiotics online: ieee.ucla.edu/.../... yiyumnb
buy estrace: uvm.edu/.../... flkglflg
acai berry online: www.ifsforums.du.edu/.../ xhgflhfgg
buy canasa online: ieee.ucla.edu/.../... agfdgpk
buying accutane: ieee.ucla.edu/.../... ujgjhjgj
albuterol online: ieee.ucla.edu/.../... vgfdgpuytu
buy aricept: ieee.ucla.edu/.../... odgfgdfgfdg
buy augmentin: ieee.ucla.edu/.../... maerjknsdv
ibuprofen 600mg: ocf.berkeley.edu/.../... wgdgre
amoxil online: ocf.berkeley.edu/.../... bgfdg ffdsf
buying ampicillin: ieee.ucla.edu/.../... igfghf ghgeg
buy bactrim: ocf.berkeley.edu/.../... hgfdgr fdlgfgl
buying acetaminophen: ieee.ucla.edu/.../... waswqwe fdf
cheap tetracycline: mob.rice.edu/.../... lghfdgfhdhg
buy antibiotics: amcharts.com/.../... tfdsfksdhgf
buying cleocin online: mob.rice.edu/.../... prelgewrwer
Zithromax online: mob.rice.edu/.../... akdjfskdfd
buying Biaxin: amcharts.com/.../... vrrkekegfh
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.