ATTrader.pl

Liniowy stop oparty na zmienności cz.1

Analiza techniczna

(2 głosów, średnia ocena 5.00 na 5)

W momencie zawierania transakcji na rynku najważniejszą daną, którą powinniśmy posiadać jest wartość możliwej straty jaką jesteśmy w stanie ponieść w bieżącej transakcji. Takie przygotowanie jest niezbędne, także z psychologicznego punktu widzenia. Umożliwia nam "spokojne" śledzenie kursu wybranego waloru i nie wymusza podejmowania szybkich decyzji w warunkach stresu spowodowanego naszymi oczekiwaniami dotyczącymi tej akurat  transakcji. Jedną z metod ustalania wartości stopu jest uzależnienie go od zmienności panującej na rynku.

 Następne pytania na które musimy znaleźć odpowiedź to jak zdefiniować zmienność na rynku. Jak zwykle pomoże nam Wilder. Ten nasz człowiek orkiestra w swoim opracowaniu, pierwszą rzeczą, którą nam próbuje wytłumaczyć, to pojęcie zmienności rynku. Przepraszam, drugą. Pierwsza to system parabolicznego stopu. Ja zacznę od tej drugiej.

Ogólnie rzecz ujmując stop w dniu zawarcia transakcji {Initial Stop} to nasze ubezpieczenie od pożaru. W przypadku gdy rynek wykona jednak ruch w kierunku przeciwnym do przewidywanego przez nas, chroni nas przed spaleniem domu. Płacimy po prostu składkę przy każdym naszym zleceniu, zabezpieczając się przed utratą wszystkiego co posiadamy. Denerwujemy się tą opłatą, zakładając, że zmiana na rynku w kierunku przeciwnym jest mało prawdopodobna {inaczej nie zawieralibyśmy transakcji}. Płacić jednak musimy.  Otwartym pozostaje jaki sposób zabezpieczenia wybrać abyśmy płacili jak najmniej, ale jednocześnie ubezpieczenie musi zapewniać nam pełną ochronę naszego majątku.

To swoisty kompromis pomiędzy stopem zbyt dalekim i zbyt bliskim. Zbyt daleki poziom będzie miał znaczący wpływ na wielkość naszego portfela, zbyt bliski poziom, także - poprzez bardzo niską trafność transakcji systemu. Może to spowodować przy wielu kolejnych, następujących po sobie, nietrafnych pozycjach zbliżony efekt....bankructwo. Sposobów aby z tym wszystkim sobie poradzić jest wiele.

 ATR {Average True Range}

To wilderowski wskaźnik zmienności panującej na rynku. Powstaje poprzez uśrednienie, na sposób Wildera prawdziwego zakresu zmiany {TR}. Proszę pamiętać, że jest to inny typ uśrednienia niż EMA-w początkowym okresie wyliczenia, który przedstawiam tutaj na przykładzie RSI. True Range to największa z trzech wartości:

  • zakres od dzisiejszego Low do dzisiejszego High
  • zakres od wczorajszego Close do dzisiejszego High
  • zakres od wczorajszego Close do dzisiejszego Low.

Każdego dnia wartość TR to zawsze jedna z powyższych wartości i codziennie może być inna z nich. Najważniejsze aby była to ta największa. Wyliczając dalej średnią {wg.Wildera} dostajemy nasz czarodziejski ATR. Podkreślam jeszcze raz, średnią z największych zmienności wliczając w to także luki.

Gdy zmienność na rynku rośnie, rosną też wartości tego wskaźnika. Wybicie z tak ustalonego progu zmienności może stanowić podstawę do budowy strategii inwestycyjnych, zgodnie z przyjętym założeniem, że dopływ nowych kupujących czy sprzedających powiększa zmienność na rynku.

Linowy stop oparty na ATR.

Bardzo popularną metodą określania stopu stał się właśnie ATR. Jest to typowy stop do zastosowania jako Trail Stop czyli zlecenie ochronne podążające za ceną. Biorąc pod uwagę cenę, po której zawieramy transakcję, wartość przy której wykona się nasze zlecenie sprzedaży opierać się może np. na poniższym wzorze:

Stop =  EntryPrice - ATR (10) czyli sprzedaż nastąpi po cenie niższej od ceny zakupu o wartość ATR z 10 dni.

Następną modyfikację, którą możemy zastosować jest dodanie stałego współczynnika przez wartością ATR {pomijając zmianę okresu wyliczenia wskaźnika} na przykład w taki sposób:

Stop = EntryPrice - 3*ATR(10) czyli stop oddalony od ceny zakupu o trzykrotną zmienność z 10 dni

Powyższe zlecenie może służyć jako tzw. Initial Stop czyli w dniu w którym transakcja jest zawarta. Aby zagwarantować sobie podążanie naszej linii obrony z rynkiem ,musimy zmienić wartość od której zlecenie jest wyliczane np. na najwyższą wartość dnia.

Stop = High (kolejny dzień na rynku)-3*ATR(10)

Zastosować można oczywiście cenę średnią, medianę ceny. Eksperymentować można do woli.

Co to wszystko nam daje ? Otrzymujemy stop, który w założeniu adaptuje się do zmienności panującej na

rynku. Kompletnie bez naszej ingerencji, wartość stopu ulega zmianie wraz ze zmianami, które dokonują się na rynku. Dostajemy także narzędzie do ręki umożliwiające w dość łatwy sposób na spekulowanie wg. jednych założeń na wielu rynkach. Ewentualnej modyfikacji/ optymalizacji wymagać będzie krotność odległości ATR od naszej ceny zakupu.

Wartość dopuszczalnej straty ustalona jest w przypadku rynku akcyjnego, w złotówkach, a w przypadku rynku terminowego w punktach. Wartość punktowa wymaga przeliczenia na złotówki w zależności od wartości zawieranego kontraktu.

O czym musimy pamiętać stosując ten rodzaj stopu ?

Przede wszystkim o tym, że stop podążający za trendem w przypadku zwiększania się zmienności będzie coraz bardziej oddalony od ceny. Jest to i wada i zaleta. W przypadku korekty w trendzie najczęściej odbywa się ona przy zwiększonej zmienności. Aby nie wypaść za szybko z rynku taka zależność jest nam "na rękę". Jednakże ta sama zależność w przypadku jednak odwrócenia się trendu potrafi "skasować na" wiele z osiągniętego zysku.

W sytuacji gdy zajmując pozycję zmienność na rynku jest niewielka, przypadkowa zmiana ceny może nam zamknąć pozycję w sposób błyskawiczny. Nieczęsto jednak się zdarza, aby wybicie następowało przy niewielkiej zmienności, ale pamiętajmy, że my mamy w swoim stopie pamięć z całego okresu wyliczania wskaźnika. Ratuje nas tutaj zbliżony sposób wyliczania  ATR {uśredniania TR} do EMA czyli największa waga postawiona jest na wartości najbliższe.

Zależność pomiędzy wartością stopu a ceną jest liniowa. To oznacza że stop ustalany jest wprost proporcjonalnie do ceny, ciągle w ten sam sposób. Nie mamy żadnego powiązania z czasem przebywania na rynku. Zakładając, że wartość ATR jest stała, zależność narysuje nam matematycznie linię prostą.

Prostota konstrukcji składników systemu jest ważna....gdy mamy lewar za sobą tj. na rynku terminowym. W przypadku rynku akcji istnieje wiele czynników, które mają wpływ na naszą strategię. Rynek terminowy, uwzględniając zarządzanie pozycją wydaje się pod tym względem "łatwiejszy". Na akcyjnym m.in. nasze prowizje, właściwie tylko jeden kierunek w którym zarabiamy {pozycja Long}, potrafią naprawdę bardzo zaszkodzić....naszym marzeniom o bogactwie. 

O co chodzi ?

O złapanie na rynku czwartego wymiaru - ja tak to nazywam. Stosując strategię np. wybicia z kanału największe ryzyko nieudanych transakcji ponosimy gdy rynek jest w konsolidacji. Możemy tego uniknąć stosując tego rodzaju wejście po określeniu faktu, że mamy do czynienia z trendem. Łapiemy następny "wymiar" całej sytuacji. Następnym wymiarem może być zastosowania kryterium dotyczącego całego rynku tzn. np. ilości spółek które rosną w stosunku do ilości spółek rosnących w dniu poprzednim. Dostajemy kolejny wymiar, który podwyższa, w naszych założeniach prawdopodobieństwo sukcesu wybicia z kanału.

Ta samą metodykę powinniśmy stosować przy ustaleniu zleceń stop. Bez powiązania wartości stopu z czasem przebywania na rynku, czy też czasem trwania trendu, jesteśmy następnego wymiaru pozbawieni. Zauważył to już sam Wilder opracowując Parabolic SAR. Tutaj wartości zmieniają się wraz z czasem, na początku stanowiąc swoistą parabolę, która przechodzi do linii prostej wraz z kolejnymi szczytami w trendzie.

Jak można zmodyfikować tego rodzaju liniowy stop ? Już w następnej części...

Literatura m.in:

J. Welles Wilder New Concepts in Technical Trading Systems

 

Komentarze  

 
# 2009-05-04 19:52
No to ja - jak zwykle - swoje:
cały problem z ATR-em polega na tym, iż liczony jest na zasadzie średniej Wilderowskiej, czyli po prostu EMA 27,
po czym z uporem stara się w tym dopatrzeć jakiejś wartości, mnożyć tę wartość, dodawać i odejmować od innej... ATR tak naprawdę ukazuje nam tylko, czy True Range rośnie, czy też maleje, a wszelkie jego dokładne "wartości" są - z definicji - "pi razy drzwi"
Sama zasada określania TR jest według mnie genialna i z całą pewnością True Range mierzyć należy - zarówno jego "kierunek" (jak ATR właśnie), zarówno "punkty" (złotówki), jak i "procenty" (czekam DAPI na porównanie ATR punktowego i procentowego - tutaj niezłe siupy wychodzą), jak i wreszcie należy podejmować próby określania jego średniej wartości w danym okresie.

Albo - jak sam proponujesz - zmodyfikować. Czekamy więc na ciąg dalszy.
Odpowiedz
 
 
# 2009-05-04 20:00
ps. początek obliczeń przy średniej Wildera i przy EMA 27 naprawdę nie ma wielkiego znaczenia; zresztą wystarczy użyć wzoru rekurencyjnego, aby się o tym przekonać; obydwie średnie przypisują najnowszej danej wagę 1/14, a resztę traktują jak 13/14 - i już milczę ;-)
Odpowiedz
 
 
# 2009-05-04 21:09
Wilder i EMA już doszliśmy...za wielkiego znaczenia nie ma. Zwróciłem tylko uwagę na metodykę Wildera.
"Bawimy" się stopami ustalanymi przy wykorzystaniu TR, czy to uśrednionego "wilderowsko" czy inaczej, to w tym przypadku nie ma większego znaczenia.
Modyfikować spróbuję y=a-b*X gdzie X będzie zawsze gdzieś głębiej lub płyciej TR czy w postaci ATR czy innego uśrednienia.
Odpowiedz
 
 
# 2009-05-05 02:42
Ciekawy sposób. Coś pomiędzy punktem a procentem... Jeśli tylko mógłbym jeszcze coś zasugerować to ewentualnie ten sposób uśredniania, o którym niedawno wspominałeś (zapomniałem nazwy... chodzi mi o uśrednianie wyłącznie wartości maksymalnych z danego okresu) - coś podobnego sam stosuję.
Odpowiedz
 

Dodaj komentarz

Użytkownicy posiadający konto na stronie atinwestor.pl pozbawieni są uciążliwości podawania kodu weryfikacyjnego. Próba podania nazwy użytkownika będącego w bazie danych użytkowników zarejestrowanych przez gościa uniemożliwi publikację komentarza.
Użytkownicy zalogowani mają możliwość włączenia opcji powiadamiania o komentarzach oraz edycji komentarza.

Kod antysapmowy
Odśwież

Search

Źródło danych intraday: bossa.pl, notowania opóźnione o 15 minut.