Wpisany przez Dapi
czwartek, 13 listopada 2008 10:10
Analiza rynku
86
(1 głos, średnia ocena 5.00 na 5)
Nadszedł chyba czas aby odświeżyć wykres WIG przedstawiony w poprzednim wpisie z tego cyklu. Przypomnę, że żegnaliśmy się w indeksem na poziomie 40000 punktów dzisiaj mamy ok. 10000 punktów niżej. Poniższa analiza została przeprowadzona na dzień 7.11.2008.
Trochę kontrowersyjnie uwzględniam właściwie wszystkie spółki giełdowe w obliczeniach wskaźników opartych na ilościach spółek czy to spadających czy rosnących, także rynek NC. Na wykresie po lewej stronie

ponownie przedstawiam indeks wraz z wskaźnikiem pokazującym różnicę pomiędzy liczbą spółek ustanawiających swoje maksima i minima z 250 dni.Jak widać moja pozytywna dywergencja zgodnie z przewidywaniami pozostała tylko wspomnieniem. Obserwuję natomiast iż ostatni dołek nie został do końca potwierdzony wartościami wskaźnika. Tutaj chwilę zastanówmy się co się dzieje. W pierwszym okresie
bessy 2007-2008 bardzo duże spadki zanotowały spółki spoza indeksu spółek o największej kapitalizacji czyli WIG20. Według powszechnych teorii mamy do czynienia z drugim ostatnim okresem bessy w którym spadają spółki największe. Nasz wskaźnik doskonale to pokazał twierdząc, że spadek ni

e odbywa się całą szerokością rynku mimo, iż WIG notuje kolejne dołki. Wracając jednak do
bessy ad 2000-2001 mogę przyjąć na dzisiaj, że super dołek może już być za nami, co nie wyklucza pogłębienia się spadków na indeksie w mniejszym zakresie. Poprzednio {wykres po prawej stronie} dywergencje wystąpiły przy co najmniej trzech kolejnych dołkach, dzisiaj możemy przyjąć, że mamy bazę do ich tworzenia. Jednym słowem będzie niżej ale już nie z taką dynamiką spadku. Moim zdaniem z bardzo dużym prawdopodobieństwem czeka nas co najmniej jeszcze jeden dołek. Subiektywnie widzę jeszcze dwa. Abyśmy mogli zakończyć ten etap to dołki powinny być "robione" indeksem WIG20.

W następnym etapie wprowadzam na wykres kolejny wskaźnik oparty na liczbie spółek rosnących i malejących. Jest to popularny wskaźnik nastoju A/D Line liczony zgodnie z sposobem pierwszym przedstawionym przez P. Kaletę w nieistniejącym już
cyklu Profesjonalny Inwestor z gazety Parkiet. Zgodnie z przyjętą metodyką aby uniknąć wpływu zmieniającej się ilości spółek wskaźnik jest liczony procentowo. Analiza tego wskaźnika {linia zielona na wykresie} skupia się także na dywergencjach pomiędzy wartościami wskaźnika i wykresem indeksu. Na wykresie po lewej str

onie przedstawiam wspomniany powyżej wskaźnik w okresie 2000-2001. Jak widzimy spadał on jeszcze długo po cenowym dnie wykresu a zaczął zdecydowanie rosnąć gdy rozpoczynała się poprzednia hossa. Hossa została rozpoczęta po zaznaczonej na wykresie dywergencji pomiędzy wartościami. Na wykresie po prawej stronie widzimy, że wskaźnikowi dzisiaj nic nie dolega. Spada sobie zgodnie z indeksem, a przypominam, iż w
bessie ad 2001-2002 spadał sobie jeszcze przez ponad rok po uzyskaniu dna. W sumie to analiza tego wskaźnika na dzień dzisiejszy niewiele wniosła do tematu. Być może będzie do wykorzystania w przyszłości. O

gólnie nie jest to narzędzie które mnie do końca przekonuje. Być może nasz rynek jest cały czas za płytki na tego typu analizy. Wg. jego wskazań cała ostatnia hossa była strasznie "koślawa".
Na koniec przedstawiam jeszcze jeden wykres z przedstawioną liczbą spółek nie zmieniających ceny. W myśl teorii w przypadku rozwiniętych trendów taka liczba spółek spada i rośnie wraz z kończeniem się trendu spadkowego. Na przedstawionym wykresie po lewej stronie zaznaczyłem linie które to potwierdzają. W następnej tego typu analizie spróbuję skonstruować z tego jakiś oscylator ale dzisiaj na pierwszy rzut oka widać, że jeszcze daleko do zwrotu rynku patrząc na to narzędzie.
Podsumowując jeszcze trochę czasu nam zostało do następnej hossy.
Literatura m.in:
Piotr Kaleta A/D Line - Adaptacyjne
Elder Alexander Zawód inwestor giełdowy - Psychologia rynków. Taktyka inwestycyjna. Zarządzanie portfelem
Related news items:
Newer news items:
Older news items:
Dodaj komentarz
Komentarze
Jeszcze chwilę.
Kanał RSS z komentarzami do tego postu.